Dla każdego człowieka taniec jest czymś naturalnym. Często wynika z potrzeby odprężenia się, rozładowania nagromadzonego napięcia. Dla tancerzy jest zawodem, sposobem na życie. Dla pasjonata jest czymś, co pomaga zapomnieć o troskach dnia codziennego. Formy tańca są związane z tradycją i kulturą różnych regionów świata. Wywodzą się z obyczajów, stylu życia, nawiązują do mentalności. Często odnoszą się do ludowości i zwyczajów różnych narodów. Taniec jest nierozerwalną ich częścią. Kształtowany i rozwijany przez wieki integruje i znosi bariery.
Dowodem magii tańca jest Lądeckie Lato Baletowe - impreza, której celem jest propagowanie tańca wśród przeciętnych ludzi Państwo Bożena i Wiesław Jakubczakowie podjęli się ogromnego wyzwania stworzenia wakacyjnych, tanecznych warsztatów połączonych z występami na scenie i uświetnionych obecnością znanych ludzi ze świata baletu. Impreza mająca charakter kilkudniowego Festiwalu gromadzi ludzi, którzy w innych okolicznościach prawdopodobnie nigdy by się nie spotkali.
Podczas Lądeckiego Lata Baletowego są prowadzone przez wybitnych pedagogów warsztaty różnych technik tańca, w których uczestniczy zarówno młodzież jak i osoby dorosłe. Nauczyciele przybliżają uczestnikom nie tylko tą "techniczną" stronę tańca, ale także kulturę, z której ona się wywodzi. Poszerzają wiedzę o danym gatunku tańca. Nie mówię tu o wiedzy książkowej, ale o ładunku emocjonalnym, który taniec ze sobą niesie. Pomiędzy nauczycielami, a uczestnikami warsztatów nawiązuje się specyficzna więź, która sprawia, że wysiłek fizyczny podczas zajęć nabiera sensu i staje się radością.
Festiwal odbywa się w przepięknym zakątku Polski, w malowniczym Lądku Zdroju. Ta mała miejscowość uzdrowiskowa, dzięki swojemu leczniczemu klimatowi i staraniom p. Jakubczaków staje się na tych kilka dni, z niewielkiego uzdrowiska, jakich wiele na Ziemi Kłodzkiej, stolicą polskiego baletu. W tym roku, już po raz szósty zadziałała magia tańca i przywiodła do Lądka grupę tańczącej młodzieży i pasjonujących się tańcem osób starszych. Jak co roku, mieli oni do wyboru kilka różnych warsztatów na które mogli uczęszczać. Każdy miał szansę znaleźć coś dla siebie. Od baletu, poprzez syryjski taniec brzucha i flamenco do break dance'u i sztuki walki Tai-Chi. Uczestnicy mogli również wybrać bardziej aktorskie warsztaty jak pantomima lub też ujawniającą piękno i opanowanie ciała technikę pod nazwą świadomość ciała. Można było również skorzystać z zabiegów leczniczych w Zakładzie Przyrodoleczniczym "Wojciech", znajdującym się w przepięknej i zabytkowej części Lądka Zdroju.
W tym roku Lądeckie Lato Baletowe otworzyło swoje podwoje na świat. Gośćmi i uczestnikami Festiwalu była grupa z Ameryki. Byli to nauczyciele tańca oraz grupka młodzieży wraz z opiekunami. Pomimo, iż czasem trudności sprawiała bariera językowa, wszyscy bawili się wspaniale i angażowali we wszystkie atrakcje. Organizatorzy idealnie zadbali o czas wolny uczestników Lądeckiego Lata Baletowego. Codziennie odbywały się różnego rodzaju imprezy, oczywiście nawiązujące w swej tematyce do tańca.
Uważam za jedną z ciekawszych atrakcji Festiwalu tzw. "Spotkania z gośćmi Sławomira Pietrasa" w kawiarni "Maleńka". Były one prowadzone osobiście przez dyrektora Teatru Wielkiego w Poznaniu Sławomira Pietrasa. Spotkania te poruszały tematy, które leżą na sercu ludziom baletu i jego pasjonatom. Odwoływały się do historii baletu polskiego oraz jego przyszłości. Swoje początki z przygodą baletową wspominał również dyrektor literacki Teatru Wiekiego - Opery Narodowej w Warszawie - Paweł Chynowski. Niezwykła, kameralna atmosfera kawiarni, zdobiące ją plakaty z przedstawień baletowych prowokowała do wspomnień i stwarzała niezwykły nastrój. Również obecność znanych osobistości ze środowiska baletowego, nadawała całej imprezie charakter czegoś więcej, niż tylko luźnych pogaduszek przy kawie i serniku. Dla wielu uczestników, spotkania te były jedyną szansą, aby spotkać: Ewę Głowacką - primabalerinę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie wraz z mężem - dyrygentem Bogdanem Olędzkim, Dominikę Krysztoforską - obecną gwiazdę baletu warszawskiego z mężem także tancerzem Wojciechem Ślęzakiem, Emila Wesołowskiego - dyrektora i choreografa baletu Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie i przede wszystkim legendę baletu polskiego - Olgę Sawicką, oraz wielu innych, którzy swoją pracą służą baletowi polskiemu i jego rozwojowi. Młodzi ludzie, uczniowie szkół baletowych lub po prostu pasjonaci tańca często ze wzruszeniem wspominają chwilę, gdy mogą porozmawiać z tymi, którzy na co dzień są tak nieosiągalni.
W tym roku Lądeckiemu Latu Baletowemu towarzyszyły, a jednocześnie samoistniały dwie wystawy. Jedna fotograficzna, wyeksponowana w Ratuszu Miejskim, poświęcona pokazom końcowym z poprzedniego Festiwalu. Fotografie wykonane przez Bogdana Olędzkiego i Adama Twarowskiego do dziś zdobią ściany najważniejszego budynku miasta. Druga - zbiorowa wystawa znajdująca się w Pijalni Wód Mineralnych "Wojciech", poświęcona impresjom na temat tańca w malarstwie i rzeźbie. Autorki prac: Wanda Badowska-Twarowska, Alina Dorada - Krawczyk, Henryka Stronk, Anna Wszyndybył i Ewa Zięba ukazały swoje wrażenia i przeżycia, związane z ulotną sztuką tańca. Komisarzem wystawy była Wanda Badowska-Twarowska.
Miejscem, które przyciągało tłumy widzów stał się Kinoteatr znajdujący się w centrum Lądka. Tam też odbywały się wszystkie pokazy i przedstawienia taneczne, a także były wyświetlane filmy o tematyce baletowej.
Przedstawienie inaugurujące Lądeckie Lato Baletowe zostało przygotowane przez tancerzy Teatru Wielkiego w Poznaniu. Wraz z baletem poznańskim wystąpiła również tancerka Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie Berenika Jakubczak. Przedstawienie było wyjątkowo udane i stało się zapowiedzią dalszych, przewidzianych przez organizatorów atrakcji.
Imprezą, która niewątpliwie pobudza do artystycznego działania stały się "Pokazy młodych tancerzy i nowych choreografii". Jest to szerokie pole do popisu dla tych, którzy chcą się zaprezentować na scenie we własnym układzie. Przedstawienie to jest dowodem na to, jak wiele osób kocha taniec i jak ogromnym potencjałem wyobraźni oni dysponują. Jednakże najwięcej emocji wzbudzają pokazy końcowe. Wówczas na scenie stają, często ze swoimi nauczycielami wszyscy uczestnicy warsztatów. Obecna jest trema, strach przed pomyłką, ale widownia, równie podekscytowana jak wykonawcy sama angażuje się w przedstawienie gorącymi brawami. Konferansjerkę prowadziała Ewa Głowacka z wdziękiem tuszując ewentualne "wpadki" i samą swoją obecnością dodając tańczącym odwagi,
Lądeckie lato Baletowe kończy się niczym ogromny wybuch radości tańca. Magia sceny porywa wszystkich i wprowadza w wir zapomnienia o codziennych troskach. Taniec jednoczy, przyciąga i wprowadza w krąg radości, energii i wyzwolenia siebie.

Kinga Twarowska, 2004 r.

Relacje i recenzje Publikacje | Szkice z przedstawień baletowych i teatralnych | Kilka słów o autorze | Strona główna KINGI TWAROWSKIEJ-TRUKAN |