Tańczyć może każdy, niezależnie od wieku czy wykonywanego na co dzień zawodu. Wystarczy
tylko mieć pasję i chęć. Wychodząc naprzeciw tym, dla których taniec jest
spełnieniem, formą realizowania siebie, a także relaksem i ucieczką od trudów
codziennego życia,dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy,
Stowarzyszenie Rozwoju Edukacji Kulturalnej i Sztuki "Artbale" miało możliwość
stworzyć enklawę dla tańca, miejsce i czas, w którym każdy może się poczuć
jak sceniczna gwiazda, a także doskonalić swoje umiejętności w konkretnej
dziedzinie tańca. Zorganizowane zostały trzydniowe
warsztaty podczas których uczestnicy mogli spróbować swoich sił w zupełnie nowej
dla nich technice tańca,
lub też skorzystać z możliwości doskonalenia tego, co już potrafią. "Europejska era tańca", już po raz trzeci
stała się dowodem na ogromne zainteresowanie akurat tą formą spędzania wolnego czasu, uświadamiając, że taniec odgrywa
w życiu
społeczeństwa coraz ważniejszą rolę. "Europejska era tańca" stanowi kontynuację corocznej letniej imprezy, także
związanej z aktywnym uczestnictwem w tworzeniu i rozwoju, w bardzo szeroko pojętym tego słowa znaczeniu, kultury tańca.
"Lądeckie lato baletowe" wywołuje
niezwykłą atmosferę magii tańca. Tygodniowe warsztaty w malowniczym Lądku Zdroju pozostają na długo w pamięci
uczestników, którzy, gdyby nie "Europejska era tańca", musieliby na długi rok zapomnieć o spotkaniu we
wspólnym gronie z nauczycielami oraz z samym nastrojem,
który kształtuje wspólnotę scaloną tą samą pasją.
W tym roku organizatorzy pragnęli przypomnieć wszystkim najbardziej radosne
i wzruszające momenty z tegorocznego "Lądeckiego Lata Baletowego". Kolejna edycja
"Europejskiej ery tańca" miała charakter otwarty, przeznaczony dla każdego
zainteresowanego piękną sztuką tańca.
Dnia 16 października odbyła się uroczysta
inauguracja trzydniowej imprezy. Rozpoczął ją wykład Barbary Sier-Janik. Dotyczył on
tematu tak bliskiego każdemu miłośnikowi tańca. "Europejska era tańca, multimedialne
prezentacje technik i stylów XX-ego wieku. Wybitni choreografowie i tancerze."
Prezentowany wykład ukazywał taniec, jako zjawisko elastyczne i dające się
niezwykle formować na przestrzeni wieków, aż do kształtu obecnego.
W ramach "Europejskiej ery tańca" odbyła się również wystawa archiwalnych fotografii,
związanych z artystami polskiego baletu w sali wystawowej ZASPu, natomiast w sali
baletowej studia tańca "Delfin" zostały pokazane grafiki i obrazy olejne o tematyce baletowej
Wandy Badowskiej-Twarowskiej.
Na zakończenie sobotniego wieczoru organizatorzy przygotowali noc z muzyką
i tańcem, a także pokaz taneczny, w którym wzięli udział uczestnicy "Lądeckiego Lata Baletowego"
wraz z nauczycielami. Widzowie mieli okazję nie tylko podziwiać efekty pracy Piotra Piotrowskiego (flamenco) oraz Roberta Nieznańskiego (break-dance), ale także brać czynny udział w krótkim kursie tańca flamenco oraz syrtaki - narodowego
tańca greckiego. Uczestnicy wykonywali go do muzyki z baletu "Grek Zorba". Wystąpiła także w tańcu flamenco przy akompaniamencie gitary Małgorzata Matuszewska,
założycielka teatru tańca "Nie tylko flamenco". Pokaz umiejętności tanecznych zaprezentowały dziewczyny z grupy "Spin" Beaty Wojciechowskiej, a także uczennice zaawansowanej
grupy ze Szkoły tańca irlandzkiego.
Konferansjerkę poprowadzili: Berenika Jakubczak, tancerka Teatru Wielkiego-Opery Narodowej oraz Maksymilian Rogacki, student Akademii Teatralnej.
W przerwach pomiędzy występami widzowie, wraz z wykonawcami poszczególnych układów,
wspólnie bawili się przy współczesnej muzyce.
"Europejska era tańca" z pewnością pozostanie na długo w pamięci miłośników tańca.
Tańca, który daje ogromną radość, izoluje od codziennych problemów, stwarza
możliwość zapamiętania się w tym innym, magicznym świecie. Pozwala na poczucie
pewnego dystansu do samego siebie i całego, zwariowanego, współczesnego życia.
"Europejska era tańca" daje możliwość oderwania się, chociaż na chwilę od
monotonii i pogrążeniu się w wielkim misterium tańca, w którym człowiek jest
tylko małą, ale jakże ważną jego cząsteczką.
Kinga Twarowska, 2004 r.